wtorek, 20 stycznia 2015

Jaś jest...

Siema, spóźnione ale co tam.
Szczęśliwego nowego roku :) A jak się okazało, Jaś, który zawsze był Jasiem musi zostać...
Janiną! A więc tak, Jaś jest Janiną :) I Jula też... Rzekomo 2 samice to wojna, w naszym przypadku tak nie jest, nie dochodzi do kłótni, bo jaś (pardon) Janina trzyma ze swoim ojcem bardziej niż z matką. Ciekawa sytuacja :P
See u,
Filip

1 komentarz: